Ja poznałam je ok. 2 lata temu. Zakochałam się w zapachu zestawu który miałam :
Ja nie miałam całego tego zestawu, uzywałam tylko:
- produktu 1 czyli peelingu
- produktu 2 czyli balsamu do ciała
-produkty 3 czyli żelu pod prysznic
-produktu 4 czyli mgiełka do ciała
Jest to seria o zapachu ananasa i wina Prosecco a uwierzcie mi ze zapach jest nieziemski;)
Pachnie niesamowicie świeżo, nie jest to przytłaczający zapach, nie drażni. Zacznijmy od początku:
PEELING:
Pelling ma niestety kiepską konsystencje. Mało w nim drobinek ścierających, i nie radzi sobie wg. mnie z peelingowaniem ciała. Mimo to używałam go jako żelu bo kocham jego zapach.
BALSAM:
Ten produkt bardzo przypadł mi do gustu. Konsystencja jest lekka, ale dobrze nawilża. Nie jest tłusty, szybko się wchłania i pozostawia skórę gładką. Smarowałam nim także plecy i dekolt, a mam tam problemy skórne i ten balsam nie pogorszył stanu mojej skóry a fajnie nawilżył. Jest przede wszystkim wydajny dzięki lekkiej konsystencji, bo wystarczy mała ilość by pokryć całe ciało.
ŻEL POD PRYSZNIC:
To, co najbardziej podoba mi się w tym produkcie to opakowanie! Widzicie jego zatyczkę w formie haczyka? Można ją zdjąc i przypiąc na spodzie opakowania, a za haczyk powiesić np pod prysznicem. Dzięki temu produkt wisi tak jakby "do góry nogami" i ułatwia nam to aplikacje. Co więcej, kiedy tak sobie wisi pod tym prysznicem "do góry nogami" nie wylewa się, bo ma specjalną nakładkę która umożliwia zaaplikowanie produktu po naciśnięciu na tubkę. Więc może wisiec i na pewno nie wyleje się nam nic. Teraz może coś o działniu;p Jest gęsty, więc wydajny, dobrze się pieni, pięknie pachnie to już wiecie. Nie ściąga skóry, oczyszcza. Ja od żelu nic więcej nie oczekuje.
MGIEŁKA DO CIAŁA:
Zapach zapach zapach!!!
Czuć w niej alkohol początkowo co nie każemu może się podobać. jednak to tylko chwila, po odparowaniu czujemy tylko woń ananasa;p Mgiełka ma orzeźwiać i to robi, ma odświeżać i też radzi sobie. Zapach wiadomo nie utrzymuje się cały dzień bo to nie woda toaletowa tylko mgiełka. Ale warto mieć w swojej torebce taki produkt, przydaje się w wielu sytuacjach:)
Wiem że firma Frutitini ma w swojej ofercie inne kombinacje zapachowe, z pewnością wypróbuje, na chwile obecną poluje na masła do ciała ich firmy ;)
Miałyście kiedyś styczność z jakimiś produktami tej firmy??
poniedziałek, 4 marca 2013
niedziela, 3 marca 2013
Małe zakupy kosmetyczne
Wczoraj poszłam do Rossmanna po antyperspirant, i nie potrafiłam wyjść z jedną rzeczą;p
Rossmann ma fajną promocje na antyperspiranty.
Kupujesz jeden za 8,39 a drugi bierzesz z półki za darmo. Ja nie jestem przekonana do takiej formy ochrony, wole spray, ale za taką cene stwierdziłam ze spróbuje.
A pachną bardzo ładnie ;)
Szampon ten już na stałe zagościł w mojej łazience. Jest świetny i nie drogi, kupiłam za ok 8 zł z groszami.
Szukałam balsamu, mleczka albo masła. Zobaczyłam ten, i spodobał mi się zapach bo ja lubie nuty zapachowe typu wanilia kokos czekolada itp a to mleczko ma zapach wanilii i macadamii. Na dodatek było w promocji za 4,99 zł więc bez wahania wzięłam.
Kupiłam jeszcze żel z Garniera, już drugie opakowanie. Przy dłuższym uzywaniu bardzo zaczął mnie wysuszać, ale w połączeniu w moim kremem z Ziaji jest okej, a nie wyobrażam sobie już nie mieć tego żelu, gdyż świetnie wyleczył moja buzie z niedoskonałości.
Muszę przyznać że Rossmann zaskakuje mnie, bo mnóstwo promocji ma teraz w swojej ofercie. Wystarczy mnieć portfel pełen pieniędzy i szaleć, inaczej lepiej omijać go szerokim łukiem bo w przeciwnym wypadku nie uda się nikomu wyjśc z pustymi rękami lub z jedną rzeczą;pp
Rossmann ma fajną promocje na antyperspiranty.
Kupujesz jeden za 8,39 a drugi bierzesz z półki za darmo. Ja nie jestem przekonana do takiej formy ochrony, wole spray, ale za taką cene stwierdziłam ze spróbuje.
A pachną bardzo ładnie ;)
Szampon ten już na stałe zagościł w mojej łazience. Jest świetny i nie drogi, kupiłam za ok 8 zł z groszami.
Szukałam balsamu, mleczka albo masła. Zobaczyłam ten, i spodobał mi się zapach bo ja lubie nuty zapachowe typu wanilia kokos czekolada itp a to mleczko ma zapach wanilii i macadamii. Na dodatek było w promocji za 4,99 zł więc bez wahania wzięłam.
Kupiłam jeszcze żel z Garniera, już drugie opakowanie. Przy dłuższym uzywaniu bardzo zaczął mnie wysuszać, ale w połączeniu w moim kremem z Ziaji jest okej, a nie wyobrażam sobie już nie mieć tego żelu, gdyż świetnie wyleczył moja buzie z niedoskonałości.
Muszę przyznać że Rossmann zaskakuje mnie, bo mnóstwo promocji ma teraz w swojej ofercie. Wystarczy mnieć portfel pełen pieniędzy i szaleć, inaczej lepiej omijać go szerokim łukiem bo w przeciwnym wypadku nie uda się nikomu wyjśc z pustymi rękami lub z jedną rzeczą;pp
środa, 27 lutego 2013
Ulubieniec od pierwszego użycia
Czas na recenzje produktu który bardzo ale to bardzo polubiłam od pierwszego użycia! a mowa tu oooooo....
Tak, mowa tu o peelingu błotnym BingoSpa!
Peeling ma bardzo fajną, gęsta konsystencje:
Zapach:
Czy pamiętacie zapach kleju do papieru, który często jako dzieci używałyśmy w szkołach? Taki w metalowej tubce? To wg mnie właśnie tak pachnie ten peeling;p
Konsystencja:
Jak widzicie sami, dosyć gęsta.
Działanie:
Granulki peelingujące nie są duże i ostre bardzo więc nie podrażniają, ale też nie są małe i radzą sobie świetnie. Po użyciu cera jest oczyszczona, napięta ale nie ściągnięta. Peeling naprawdę usunął mi suche skórki, i nie podrażnił twarzy. Nie wysusza. Uzywałam go przez okres, kiedy doprowadzałam twarz do ładu i starałam się ją dogłębnie oczyścić. I udało mi się to, buzia moja teraz jest w bardzo dobrym stanie i myślę, że to też zasługa tego peelingu.
Jestem bardzo zadowolona z tego produktu, i z pewnością po skończeniu opakowania zakupie następne bo już teraz wiem, że tego kosmetyku nie może nigdy zabraknąć w mojej łazience:)
Tak, mowa tu o peelingu błotnym BingoSpa!
Peeling ma bardzo fajną, gęsta konsystencje:
Zapach:
Czy pamiętacie zapach kleju do papieru, który często jako dzieci używałyśmy w szkołach? Taki w metalowej tubce? To wg mnie właśnie tak pachnie ten peeling;p
Konsystencja:
Jak widzicie sami, dosyć gęsta.
Działanie:
Granulki peelingujące nie są duże i ostre bardzo więc nie podrażniają, ale też nie są małe i radzą sobie świetnie. Po użyciu cera jest oczyszczona, napięta ale nie ściągnięta. Peeling naprawdę usunął mi suche skórki, i nie podrażnił twarzy. Nie wysusza. Uzywałam go przez okres, kiedy doprowadzałam twarz do ładu i starałam się ją dogłębnie oczyścić. I udało mi się to, buzia moja teraz jest w bardzo dobrym stanie i myślę, że to też zasługa tego peelingu.
Jestem bardzo zadowolona z tego produktu, i z pewnością po skończeniu opakowania zakupie następne bo już teraz wiem, że tego kosmetyku nie może nigdy zabraknąć w mojej łazience:)
wtorek, 26 lutego 2013
Zoxin med i walka z łupieżem
Obiecałam sobie, że w końcu wezmę się za moje włosy! O tak:)
Nareszcie znalazłam czas na fryzjera, ścięłam popalone końcówki, skróciłam a teraz zaczynam wojnę z łupieżem, bo to przez niego wypadają mi włosy. Mam nadzieje że tą wojnę wygram;p
Kupiłam z tego powodu szampon :
Jestem już po pierwszym użyciu, na razie jestem nastawiona pozytywnie. Ale chciałam tutaj zwrócić się z zapytaniem do Was, może ktoś używał tego szamponu i powie mi, czy pomaga, czy łupież znika?
Jak Wy radzicie sobie z tym problemem??
Pomóżciee!!
Nareszcie znalazłam czas na fryzjera, ścięłam popalone końcówki, skróciłam a teraz zaczynam wojnę z łupieżem, bo to przez niego wypadają mi włosy. Mam nadzieje że tą wojnę wygram;p
Kupiłam z tego powodu szampon :
Jestem już po pierwszym użyciu, na razie jestem nastawiona pozytywnie. Ale chciałam tutaj zwrócić się z zapytaniem do Was, może ktoś używał tego szamponu i powie mi, czy pomaga, czy łupież znika?
Jak Wy radzicie sobie z tym problemem??
Pomóżciee!!
Kolejne biedronkowe cudeńka;)
2 Żele do higieny intymnej, które ja bardzo lubię.Zakupione w Biedronce, i chyba tylko tam dostępne.
Oba mają bardzo delikatne zapachy,z tym że jeden ma barwe taką mleczną, drugi jak widac jest niebieski.
Dlaczego pokazuje te żele, a dlatego, że używam je również do całego ciała i bardzo mi się sprawdzają.
Dzięki temu że sa delikatne, nie podrażniają mojej skóry, nie jest ona sucha i ściągnięta po myciu.
Zastanawiał mnie tylko bardzo skład, a chodzi mi dokładnie o obecność SLS na początku. Nie wiem czy obecność tego składnika jest potrzebny w żelu do higieny intymnej, bo przecież takie jest jego główne przeznaczenie. Jednak mimo wszystko ja nie czuje przez jego obecnośc jakiegoś wysuszenia lub podrażnienia, wręcz przeciwnie łagodzi podrażnienia i odświeża.
Nie pamiętam ceny dokładnie, ale wydaje mi się ze to 3,99 zł. Z pewnością mniej niż 5 zł.... Chyba cena idealna za taki produkt... Ja jestem bardzo zadowolona :)
niedziela, 24 lutego 2013
Lutowy bubel !!!
Troszkę zawiodłam się. Kupiłam krem w promocji za ok 7 zł jakiś czas temu, wielka tuba 200 ml. Zawsze kremy z Avonu sprawdzały się u mnie ale ten jest bardzo dziwny.
Duuuża tuba, naprawdę nie wiem czy będe w stanie zużyć, zwłaszcza że mam w domu aż 2!!
Zapach jest bardzo standardowy dla kremów z Avonu.
Konsystencja jest dosyć gęsta, ale dobrze się rozsmarowuje, jest tłusty.
Jednak nie podoba mi się to co się z nim dzieje na dłoniach.
Po nałożeniu i wcieraniu w dłonie, zaczyna się rolować!
Zostawia bardzo nieprzyjemny tłusty film na dłoniach, mam uczucie że posmarowałam dłonie nie kremem, a silikonem. Dlatego też ciężko mi powiedzieć czy nawilża, czy tylko natłuszcza...
Nie potrafie nic więcej o nim powiedzieć. U mnie się nie sprawdził, niestety nie wiem czy zuzyje go do końca. Spróbuje go do smarowania stóp, być może tak się sprawdzi bo lubię na noc nałozyć coś treściwego na stopy. Dam znać jak zadziała pozytywnie!
Duuuża tuba, naprawdę nie wiem czy będe w stanie zużyć, zwłaszcza że mam w domu aż 2!!
Zapach jest bardzo standardowy dla kremów z Avonu.
Konsystencja jest dosyć gęsta, ale dobrze się rozsmarowuje, jest tłusty.
Po nałożeniu i wcieraniu w dłonie, zaczyna się rolować!
Zostawia bardzo nieprzyjemny tłusty film na dłoniach, mam uczucie że posmarowałam dłonie nie kremem, a silikonem. Dlatego też ciężko mi powiedzieć czy nawilża, czy tylko natłuszcza...
Nie potrafie nic więcej o nim powiedzieć. U mnie się nie sprawdził, niestety nie wiem czy zuzyje go do końca. Spróbuje go do smarowania stóp, być może tak się sprawdzi bo lubię na noc nałozyć coś treściwego na stopy. Dam znać jak zadziała pozytywnie!
TAG: MOJE KOSMETYCZNE DZIWACTWA I SEKRETY
Zostałam otagowana przez Kirei której bardzo dziękuję! ;)
Tematem tagu są: Moje kosmetyczne dziwactwa i sekrety:
1. Podobnie jak u Kirei, moim dziwactwem jest mycie buzi. Zawsze, dosłownie zawsze, kiedy wracam do domu, od razu myje buzie, lub w ogole zmywam od razu cały makijaż. Nie potrafię zrobić nić innego z tapetą na twarzy, lub nie umytą buzią, bo po prostu mam wrażenie że moja twarz jest brudna;p Staram się ograniczać mycie twarzy do minimum bo strasznie ją przez to wysuszam, ale nie wyobrażam sobie mycia buzi tylko 2 razy dziennie, ooo nie!;p
2.Nie używam cieni do powiek ponieważ... nie potrafię się nimi malować. Wstyd się przyznać, ale moje malowanie cieniami zawsze kończy się katastrofą i wyglądam jakbym miała podbite oczy. Dlatego nigdy nie maluje się mocno, a mój standardowy makijaż oczu to kreska zrobiona kredką na górnej powiece, i roztarta gąbeczką, to nigdy nie zawodzi:) Jednak mimo wszystko nie zaprzeczę że bardzo chciałabym nauczyć się malowac oczy cieniami.
3. Mam obsesję na punkcie paznokci. Tzn. nie potrafie wyjść do ludzi z paznokciami, na których mam poodpryskiwany lakier. Kojarzy mi się to z zaniedbaniem, może dlatego że często spotykałam się z ludźmi który malowali paznokcie a potem nie zmywali lakieru przez miesiąc dopóki sam nie zszedł, a wyglądało to strasznie! Dlatego ja najczęsciej kiedy wiem, że np. nie będe miała czasu na wymalowanie paznokci codziennie lub co drugi dzień, to maluje lakierem bezbarwnym, lub właśnie potrafie malować paznokcie nawet codziennie.
4. Zawsze, ale to zawsze muszę mieć coś na ustach. Sama nie wiem, kiedy ja tak bardzo uzależniłam się od pomadek i błyszczyków (chociaż wole to pierwsze). Nie wyobrażam sobie wyjść, tym bardziej teraz w zimie, bez pomadki.
5. Nie lubie myć włosów! Mam długie ciemne włosy. Na dodatek bardzo wypadają, więc męką jest dla mnie ich mycie, bo w wannie zostaje potem mnóstwo moich włosów i aż płakać się chce. Drugim dziwactwem włosowym jest to, że podczas mycia nakładam szampon ok 3 razy, bo mam uczucie, że za 1 razem nie umyje ich dokładnie. Ale dzięki temu że nie lubie myć włosów, są przyzwyczajone do mycia do ok 3-4 dni i nie mam problemów z przetłuszczaniem, więc bardzo mnie to cieszy! Nie wyobrażam sobie myć ich codziennie, a wiem że wiele osób tak robi.
Chyba w większości opisałam Wam moje dziwactwa;p
TAGUJE:
Betiii27
Red Lipstick
Paulina
Awayfromthesun
Tematem tagu są: Moje kosmetyczne dziwactwa i sekrety:
1. Podobnie jak u Kirei, moim dziwactwem jest mycie buzi. Zawsze, dosłownie zawsze, kiedy wracam do domu, od razu myje buzie, lub w ogole zmywam od razu cały makijaż. Nie potrafię zrobić nić innego z tapetą na twarzy, lub nie umytą buzią, bo po prostu mam wrażenie że moja twarz jest brudna;p Staram się ograniczać mycie twarzy do minimum bo strasznie ją przez to wysuszam, ale nie wyobrażam sobie mycia buzi tylko 2 razy dziennie, ooo nie!;p
2.Nie używam cieni do powiek ponieważ... nie potrafię się nimi malować. Wstyd się przyznać, ale moje malowanie cieniami zawsze kończy się katastrofą i wyglądam jakbym miała podbite oczy. Dlatego nigdy nie maluje się mocno, a mój standardowy makijaż oczu to kreska zrobiona kredką na górnej powiece, i roztarta gąbeczką, to nigdy nie zawodzi:) Jednak mimo wszystko nie zaprzeczę że bardzo chciałabym nauczyć się malowac oczy cieniami.
3. Mam obsesję na punkcie paznokci. Tzn. nie potrafie wyjść do ludzi z paznokciami, na których mam poodpryskiwany lakier. Kojarzy mi się to z zaniedbaniem, może dlatego że często spotykałam się z ludźmi który malowali paznokcie a potem nie zmywali lakieru przez miesiąc dopóki sam nie zszedł, a wyglądało to strasznie! Dlatego ja najczęsciej kiedy wiem, że np. nie będe miała czasu na wymalowanie paznokci codziennie lub co drugi dzień, to maluje lakierem bezbarwnym, lub właśnie potrafie malować paznokcie nawet codziennie.
4. Zawsze, ale to zawsze muszę mieć coś na ustach. Sama nie wiem, kiedy ja tak bardzo uzależniłam się od pomadek i błyszczyków (chociaż wole to pierwsze). Nie wyobrażam sobie wyjść, tym bardziej teraz w zimie, bez pomadki.
5. Nie lubie myć włosów! Mam długie ciemne włosy. Na dodatek bardzo wypadają, więc męką jest dla mnie ich mycie, bo w wannie zostaje potem mnóstwo moich włosów i aż płakać się chce. Drugim dziwactwem włosowym jest to, że podczas mycia nakładam szampon ok 3 razy, bo mam uczucie, że za 1 razem nie umyje ich dokładnie. Ale dzięki temu że nie lubie myć włosów, są przyzwyczajone do mycia do ok 3-4 dni i nie mam problemów z przetłuszczaniem, więc bardzo mnie to cieszy! Nie wyobrażam sobie myć ich codziennie, a wiem że wiele osób tak robi.
Chyba w większości opisałam Wam moje dziwactwa;p
TAGUJE:
Betiii27
Red Lipstick
Paulina
Awayfromthesun
Subskrybuj:
Posty (Atom)






