niedziela, 31 marca 2013
Rimmel, hit czy kit?
Kiedy ten podkład był nowością, od razu poleciałam do Rossmanna i zakupiłam. Wtedy bardzo się rozczarowałam.
Po pierwsze pomimo dobrze dobranego koloru wyglądał na mojej twarzy nienaturalnie.
Po drugie nie matował cery, a wręcz przeciwnie błyszczała się jak nigdy!!!
Po trzecie miałam wrażenie że to on był wtedy winien zapchania porow, ponieważ pod odstawieniu cera unormowała się.
Wiem, to wszystko nie brzmi ciekawie, jednak pomimo tego mam teraz dylemat;p
Dlaczego?
Dlatego że wiele osob go zachwala, i często widzę go w mega promocjach, jeśli dobrze pamiętam to teraz też jest za 14,99 w Rossmannie. Zastanawiam się czy może to ja źle go używałam, być może dałam mu za mało czasu, i tylko pare szans... Być może od tego czasu zmieniła się jego konsystencja itp, sama nie wiem;p
Dziewczyny, powiedzcie mi czy może używałyście go i jak się u Was sprawdzał. A być może macie jakieś inne podkładowe typy?
Szukam coś nowego, żeby móc używać go zamiennie z moją miłością z Under Twenty ;))
sobota, 30 marca 2013
Najlepszy nawilżacz ever !! :)
Hej Kochane!:) Jak u Was przygotowania do świąt?;) Moje placki już upieczone, i jak tu utrzymać wage i nie przytyć;p
Pokaże Wam dzisiaj krem który od dawna już znałam, ale po długim czasie kupiłam ponownie na jakiejś promocji i zakochałam się <3
Krem jest duży, a kupiony za cenę ok. 10 zł (+/-).
Pamiętam że miałam kiedyś podobny z Dove tylko w mniejszym opakowaniu i typowo do twarzy, ale był bardzo tłusty i dosyć rzadki.
Natomiast ten krem jest bardzo gęsty, wręcz ma konsystencje jak masełko:
Pokaże Wam dzisiaj krem który od dawna już znałam, ale po długim czasie kupiłam ponownie na jakiejś promocji i zakochałam się <3
Krem jest duży, a kupiony za cenę ok. 10 zł (+/-).
Pamiętam że miałam kiedyś podobny z Dove tylko w mniejszym opakowaniu i typowo do twarzy, ale był bardzo tłusty i dosyć rzadki.
Natomiast ten krem jest bardzo gęsty, wręcz ma konsystencje jak masełko:
Jest bardzo wydajny, zużycie które widzicie to moje częste używanie od miesiąca + użycie pozostałych domowników gdyż kremik stoi w łazience i korzystają wszyscy:)
Gęsta biała konsystencja troszke opornie się wchłania na początku bo długo utrzymuje się biała warstwa. Początkowo możemy miec wrażenie że krem jest tłusty i nie wchłania się, coś w tym jest. Jednak pomimo tego że zostawia na początku na skorze tłustą warstwę to spokojnie mogę założyć ubrania i nie brudzi, nie tłuści ich. Niesamowite jest jego działanie!! Nawet po całej nocy, po całym dniu od aplikacji kremu, mam skorę miękka jak nigdy dotąd, uczucie takiej mokrej skóry ale pozytywne. Mnie to kojarzy się ze skórą niemowlaka, miekka i delikatną. Nawilżył mi bardzo suche kolana i łokcie, koi wszelkie podrażnienia po depilacji. Zapach jest bardzo charakterystyczny dla kremów Dove;)
W tym momencie uzywam go na przemian z balsamem z Avonu który pokazywałam Wam 2 dni temu i jestem bardzo bardzo zadowolona. Z pewnością Dove bije wszystkie balsamy jeśli chodzi o nawilżanie! Za to daje mu 10/10 ! Nie uzywałam go do twarzy, myslę że jest zbyt treściwy i z pewnością zapchał by ją. Ale do ciała... MEGA! ;))
WESOŁYCH ŚWIĄT KOCHANE! SMACZNEJ BABKI, MOKREGO DYNGUSA I TEGO CO NAJLEPSZE ;**
piątek, 29 marca 2013
Super Drama(t)
Takiego bubla nie miałam jeszcze nigdy!
Razem z mamą kupiłyśmy jakiś czas temu 2 tusze za jakieś niewielkie pieniądze ok 19 zł. Ja wybrałam oczywiście mój ukochany SuperShock a mama Super Drama. Tusz był bardzo zachwalany, reklamowany.
Niestety w rzeczywistości jest... hm po prostu straszny!
Szczoteczka:
Widząc ją, od razu możemy domyślić się że nie będzie ona dobrze rozdzielała rzęs. I tak własnie się dzieje.
Niesamowicie, ale to niesamowicie skleja rzęsy. Miałam już wiele kiepskich maskar ale żadna z nich aż tak nie zlepiała mi rzęs. Tworzy na oczach pare kępek posklejanych ze soba rzęs, z nadmiarem tuszu.
Nie ma mowy o naturalnym efekcie, nie mówiąc już o makijażach z mocniej wytuszowanymi rzęsami....
Na prawdę dawałam mu szansę wielokrotnie, malowałam na wiele sposobów by troszke je rozczesać i nic, ciągle to samo.
Jest to z pewnością wina kiepskiej, silikonowej szczoteczki.
Przestrzegam Was przed tym produktem. W Avonie jest wiele fajnych maskar, np SuperShock <3
Ocena:
-1 !
Przy okazji, chciałabym z całego serca polecić Wam bloga mojej "blogowej koleżanki" która rozpoczyna dopiero swoją przygodę z blogowaniem dlatego ważne jest również Wasze wsparcie;)
Klikać TU
:)))
Razem z mamą kupiłyśmy jakiś czas temu 2 tusze za jakieś niewielkie pieniądze ok 19 zł. Ja wybrałam oczywiście mój ukochany SuperShock a mama Super Drama. Tusz był bardzo zachwalany, reklamowany.
Niestety w rzeczywistości jest... hm po prostu straszny!
Szczoteczka:
Widząc ją, od razu możemy domyślić się że nie będzie ona dobrze rozdzielała rzęs. I tak własnie się dzieje.
Niesamowicie, ale to niesamowicie skleja rzęsy. Miałam już wiele kiepskich maskar ale żadna z nich aż tak nie zlepiała mi rzęs. Tworzy na oczach pare kępek posklejanych ze soba rzęs, z nadmiarem tuszu.
Nie ma mowy o naturalnym efekcie, nie mówiąc już o makijażach z mocniej wytuszowanymi rzęsami....
Na prawdę dawałam mu szansę wielokrotnie, malowałam na wiele sposobów by troszke je rozczesać i nic, ciągle to samo.
Jest to z pewnością wina kiepskiej, silikonowej szczoteczki.
Przestrzegam Was przed tym produktem. W Avonie jest wiele fajnych maskar, np SuperShock <3
Ocena:
-1 !
Przy okazji, chciałabym z całego serca polecić Wam bloga mojej "blogowej koleżanki" która rozpoczyna dopiero swoją przygodę z blogowaniem dlatego ważne jest również Wasze wsparcie;)
Klikać TU
:)))
czwartek, 28 marca 2013
Balsam z wyciągiem z migdałów i masłem kakaowym...
Używałam już wiele balsamów Avonowskich, ale jak na razie tylko jeden spodobał mi się na tyle, żebym ciągle do niego wracała.
Balsam jest spory, ma 400 ml więc wystarcza na baardzo długo. Jego cena to ok 10 zł.
Zapach:
Trudny do opisania, bo nie wyczuwam nic charakterystycznego, ale jest przyjemny dla noska.
Konsystencja:
Nie jest gęsty, ale też nie rzadki, dobrze, bardzo dobrze się rozprowadza i dzięki temu jest wydajny.
Działanie:
Podoba mi się to, że wchłania się dobrze, ale zostawia bardzo gładką skórę, jędrną i napiętą. Zapach utrzymuje się długo. Nie ma problemu z tłustą warstwą na skórze dzięki temu wiem że balsam nawilża a nie jedynie natłuszcza.
Faktycznie zauważyłam że przez cały dzien moja skóra jest nawilżona i gładka.
Ja oczekuje od balsamu ładnego zapachu, nawilżenia ale nie natłuszczenia, oraz tego, aby nie zostawiał tłustej warstwy. Zgarnia trzy plusy;)
400 ml balsamu, za ok 10 zł to chyba dobra inwestycja. Balsam sobie radzi i już od dawna gości u mnie :)
Balsam jest spory, ma 400 ml więc wystarcza na baardzo długo. Jego cena to ok 10 zł.
Zapach:
Trudny do opisania, bo nie wyczuwam nic charakterystycznego, ale jest przyjemny dla noska.
Konsystencja:
Nie jest gęsty, ale też nie rzadki, dobrze, bardzo dobrze się rozprowadza i dzięki temu jest wydajny.
Działanie:
Podoba mi się to, że wchłania się dobrze, ale zostawia bardzo gładką skórę, jędrną i napiętą. Zapach utrzymuje się długo. Nie ma problemu z tłustą warstwą na skórze dzięki temu wiem że balsam nawilża a nie jedynie natłuszcza.
Faktycznie zauważyłam że przez cały dzien moja skóra jest nawilżona i gładka.
Ja oczekuje od balsamu ładnego zapachu, nawilżenia ale nie natłuszczenia, oraz tego, aby nie zostawiał tłustej warstwy. Zgarnia trzy plusy;)
400 ml balsamu, za ok 10 zł to chyba dobra inwestycja. Balsam sobie radzi i już od dawna gości u mnie :)
wtorek, 26 marca 2013
CHI Pearl Complex do włosów i skóry
Firma FAROUK, która produkuje (?) produkty CHI oraz Biosilk, przesłała mi do testów próbki m.in. tego produktu:
Informacje z opakowania:
więcej informacji możecie uzyskać klikając tu :
Moja opinia:
Na samym poczatku myślałam że będzie to coś w stylu znanego każdemu jedwabiu z biosilk który zresztą bardzo lubię.
Zapach:
Jest to najpiękniejszy zapach produktu do włosów jaki kiedykolwiek wąchałam! Nie przypomina nic charakterystycznego, więc cięzko mi go opisać. Ale uwierzcie mi na słowo że jest śliczny!
Na włosach czuć go, ale w zależności od tego ile go nałożymy. Niestety nie pachnie od mycia do mycia, ale to nie jest jego zadaniem;p
Konsystencja:
Identyczna wg mnie jak tradycyjny jedwab.
Działanie:
Na opakowaniu jest napisane że można używać go również do skóry głowy. Hm.. przyznam że tego nie robiłam, obawiam się nadmiernego przetłuszczenia. Jednak co fajne, pomimo tłustej konsystencji, działa inaczej niż jedwab. Ja nakładam go w dużych ilościach, bo mam dosyć długie włosy, mnóstwo małych baby hair, które chce wygładzić a ten kosmetyk mi pomaga. Włosy się po nim nie elektryzują, są gładkie i nie przeciążone. Czasem używam go pomiędzy myciem codziennie, i on doskonale wchłania się we włosy nie zostawiając efektu tłustych włosów. Moje włosy bardzo się łamią, a ostatnio zauważyłam że zdarza się to coraz rzadziej. Jedyne czego nie zauważyłam to poprawa rozdwojonych końcówek. Podejrzewam, że klasyczny jedwab robił to, ponieważ on po prostu sklejał nam te rozdwojone końcówki przez tłustą konsystencje, a ta odżywka tego nie robi. Używam go po prostowaniu włosów i z czystym sumieniem mogę powiedzieć że włoski są dłużej proste! Nie puszą się i są wygłądzone.
Podsumowując, jesli szukacie produktu który wygładzi włosy i nie przeciąży, odżywi i nada połysku to bardzo polecam;) Minusem jest chyba cena, nie wiem dokładnie ile kosztuje pełnowymiarowe opakowanie, jednak znalazłam informacje że ok 43-50 zł.
A zapach.... zapach Was powali <3
Moja ocena:
+4/5
Informacje z opakowania:
więcej informacji możecie uzyskać klikając tu :
Moja opinia:
Na samym poczatku myślałam że będzie to coś w stylu znanego każdemu jedwabiu z biosilk który zresztą bardzo lubię.
Zapach:
Jest to najpiękniejszy zapach produktu do włosów jaki kiedykolwiek wąchałam! Nie przypomina nic charakterystycznego, więc cięzko mi go opisać. Ale uwierzcie mi na słowo że jest śliczny!
Na włosach czuć go, ale w zależności od tego ile go nałożymy. Niestety nie pachnie od mycia do mycia, ale to nie jest jego zadaniem;p
Konsystencja:
Identyczna wg mnie jak tradycyjny jedwab.
Działanie:
Na opakowaniu jest napisane że można używać go również do skóry głowy. Hm.. przyznam że tego nie robiłam, obawiam się nadmiernego przetłuszczenia. Jednak co fajne, pomimo tłustej konsystencji, działa inaczej niż jedwab. Ja nakładam go w dużych ilościach, bo mam dosyć długie włosy, mnóstwo małych baby hair, które chce wygładzić a ten kosmetyk mi pomaga. Włosy się po nim nie elektryzują, są gładkie i nie przeciążone. Czasem używam go pomiędzy myciem codziennie, i on doskonale wchłania się we włosy nie zostawiając efektu tłustych włosów. Moje włosy bardzo się łamią, a ostatnio zauważyłam że zdarza się to coraz rzadziej. Jedyne czego nie zauważyłam to poprawa rozdwojonych końcówek. Podejrzewam, że klasyczny jedwab robił to, ponieważ on po prostu sklejał nam te rozdwojone końcówki przez tłustą konsystencje, a ta odżywka tego nie robi. Używam go po prostowaniu włosów i z czystym sumieniem mogę powiedzieć że włoski są dłużej proste! Nie puszą się i są wygłądzone.
Podsumowując, jesli szukacie produktu który wygładzi włosy i nie przeciąży, odżywi i nada połysku to bardzo polecam;) Minusem jest chyba cena, nie wiem dokładnie ile kosztuje pełnowymiarowe opakowanie, jednak znalazłam informacje że ok 43-50 zł.
A zapach.... zapach Was powali <3
Moja ocena:
+4/5
poniedziałek, 25 marca 2013
Stan moich włosów i aktualna pielęgnacja...
Już od dawna chciałam Wam pokazać jak wyglądają moje włosy, oraz czego używam. I w końcu udało się zebrać kosmetyki (choć nie wszystkie, bo niektóre zostały w mieszkaniu w Krakowie).
Stan moich włosów:
Włosy były przycinane ok miesiąc temu po bardzo długiej przerwie (9 miesięcy). Po podcięciu wyglądają o niebo lepiej:)
Ale jak widzicie mam włosy dosyć rzadkie, strasznie wypadały przez ostatni rok. Kolor naturalny nie farbowane. Dzień wcześniej po myciu były lekko podprostowane, bo naturalne mam kręcone, falowane;)
Mam bardzo dużo tzn 'baby hair" których tu nie widać, ale cieszy mnie to bo wiem, że włosy rosną.
Czego używam do mycia:
Plus:
Polecacie jakieś produkty do włosów o działaniu nawilżającym i regenerującym? Musze troszkę podreperować moje włosy po zimie;p
Stan moich włosów:
Włosy były przycinane ok miesiąc temu po bardzo długiej przerwie (9 miesięcy). Po podcięciu wyglądają o niebo lepiej:)
Ale jak widzicie mam włosy dosyć rzadkie, strasznie wypadały przez ostatni rok. Kolor naturalny nie farbowane. Dzień wcześniej po myciu były lekko podprostowane, bo naturalne mam kręcone, falowane;)
Mam bardzo dużo tzn 'baby hair" których tu nie widać, ale cieszy mnie to bo wiem, że włosy rosną.
Czego używam do mycia:
Plus:
Szampon który został w krakowie a jest moim hitem od ok 6 miesięcy:)
Jak widzicie szamponów mam wiele, jednak najczęściej używałam ostatnio Timotei z kokosem który widac wyżej, ze zdjęcia szampon numer 3 i 6 :)
Jeśli o którymś chcecie wiedzieć coś więcej to czekam na wiadomości w komentarzach:)
Odżywki:
2 odżywki. Balea oraz Kallos (<3 uwielbiam ją)
Ziaja którą zapomniałam zabrać z mieszkania, również fajna odżywka bez spłukiwania. Pisałam o niej w starszych postach.
Od lewej: dwa produkty ktore testuje w ramach współpracy. Niebawem recenzja:)
Trzeci produkt to kryształ jedwabiu z Oyster, świetny produkt już pisałam o nim;)
Ostatni to szampon leczniczy przeciwłupieżowy którego używam od około miesiąca. Planuje na dniach zrobić jego recenzję.
W tym momencie tak wygląda moja pięlęgnacja;)
sobota, 23 marca 2013
Nowości :)))
Listonosz ostatnio często mnie odwiedza;)
Miło się wraca do domku kiedy czekają na mnie paczuszki:)
Ostatnio wymieniłam pare wiadomości z bardzo miła Panią z firmy Efektima, po czym dwa dni później miałam juz w domku przesyłkę z 2 maseczkami, oraz 3 próbkami podkładów do testów;)
Niebawem opowiem o maseczkach, bo są naprawdę godne uwagi;)
A druga paczka która przyszła to już moje zamówienie którego dokonałam na allegro:
Chyba każdy tą maseczkę zna, więc przedstawiać nie musze;)
Niebawem opowiem coś więcej :)
Miło się wraca do domku kiedy czekają na mnie paczuszki:)
Ostatnio wymieniłam pare wiadomości z bardzo miła Panią z firmy Efektima, po czym dwa dni później miałam juz w domku przesyłkę z 2 maseczkami, oraz 3 próbkami podkładów do testów;)
Niebawem opowiem o maseczkach, bo są naprawdę godne uwagi;)
A druga paczka która przyszła to już moje zamówienie którego dokonałam na allegro:
Chyba każdy tą maseczkę zna, więc przedstawiać nie musze;)
Niebawem opowiem coś więcej :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

