Dzień dobry! Nie do końca taki dobry, ponieważ pogoda nie rozpieszcza, przynajmniej u mnie :(
Ostatnio odkryłam zapach, który zauroczył mnie totalnie. Na chwile obecną, jest to moja perełka. Mowa o zapachu Avon Sensuelle. Pokaże Wam go niebawem, natomiast dzisiaj zobaczycie balsam, z tej samej serii, o tym samym zapachu :)
Skład:
Aqua, mineral oil, glicerin, stearic acid, glyceryl stearate, peg-100
stearate, dimethicone, parfum, petrolatum, caprylic/capric triglyceride,
phenoxyethanol, cetyl alcohol, methylparaben, carbomer, potassium
hydroxize, acrylates/c10-30 alkyl acrylate crosspolymer, disodium edta,
coumarin, geraniol, butylphenyl methylpropional, linalool, citronellol,
limonene, alpha-isomethyl ionone. <1021877-001>
Zapach:
Jeśli znacie perfum Avon Sensuelle, znacie zapach balsamu. Jest bardzo intensywny i co najbardziej zaskakujące, bardzo długotrwały. Jest wyczuwalny nawet do 7 godzin. Wow.
Konsystencja:
Nie gęsta, nie rzadka. W sam raz.
Działanie:
Dobrze się rozprowadza, szybko się wchłania. Nie pozostawia jakiejs tłustej powłoki, ale skóra w dotyku jest taka aksamitna. Raczej nie oczekiwałam nawilżenia i myliłam się. Nawilżenie jest, i to całkiem przyzwoite!
Przyznam, że zaskoczył mnie ten balsam pozytywnie. Spodziewałam się tylko krótkotrwałego zapachu, może chwilowego nawilżenia i nic więcej. W zamian mam ukochany zapach, który pozostaje na skórze cały dzień! Myślę, że jest to idealny sposób, aby cały dzień pachnieć naszymi ulubionymi perfumami. W połączeniu z wodą toaletową, zapach jest wyczuwalny od rana do wieczora:)
Balsam zdecydowanie polecam :)
sobota, 13 września 2014
czwartek, 11 września 2014
Kolejny miętusek w lakierowej kolekcji :)
Hej Kochani, jak mija Wam wieczór? Pokazywałam Wam ostatnio lakier, który kupiłam na promocji z Rossmannie. Nie byłabym sobą, gdybym od razu nie wymalowała nim paznokci. Przyznam szczerze, że kupując go, byłam oczarowana kolorem i w ogóle nie pomyślałam o tym, że prawie identyczny kolorek, także z Wibo posiadam już w swojej kolekcji... Chyba naprawdę to się nazywa zakupoholizm;p
No ale... nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Na szczęście tamten kolor jest jaśniejszy, a na dodatek wysechł, więc mam całkiem nowy, piekny lakier:)
Nr 8, Mint Project
Lakier ma delikatne złote drobinki, podobnie jak w przypadku jego poprzednika także z Wibo. W zasadzie konsystencja jest bardzo podobna. Drobinki w lakierze nie są tandetne, a pięknie mienią się w słońcu. Krycie lakieru jest średnie. Jedna warstwa lekko zabarwi płytkę, natomiast już po drugiej, grubszej uzyskujemy efekt ze zdjęcia. Lakier bardzo szybko wysycha. Co do trwałości, mam go już drugi dzień na paznokciach i wygląda na razie bardzo dobrze, nie odpryskuje, nie ściera się, dlatego uważam że już spisał się dobrze ( u mnie lakiery są bardzo nietrwałe, wszystkie odpryskują juz często następnego dnia)
Lubię lakiery Wibo za kolory, dosyć dobrą trwałość. A kolorek piękny prawda?
No ale... nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Na szczęście tamten kolor jest jaśniejszy, a na dodatek wysechł, więc mam całkiem nowy, piekny lakier:)
Nr 8, Mint Project
Lakier ma delikatne złote drobinki, podobnie jak w przypadku jego poprzednika także z Wibo. W zasadzie konsystencja jest bardzo podobna. Drobinki w lakierze nie są tandetne, a pięknie mienią się w słońcu. Krycie lakieru jest średnie. Jedna warstwa lekko zabarwi płytkę, natomiast już po drugiej, grubszej uzyskujemy efekt ze zdjęcia. Lakier bardzo szybko wysycha. Co do trwałości, mam go już drugi dzień na paznokciach i wygląda na razie bardzo dobrze, nie odpryskuje, nie ściera się, dlatego uważam że już spisał się dobrze ( u mnie lakiery są bardzo nietrwałe, wszystkie odpryskują juz często następnego dnia)
Lubię lakiery Wibo za kolory, dosyć dobrą trwałość. A kolorek piękny prawda?
wtorek, 9 września 2014
Kilka nowości, czyli dzisiejsze małe zakupy kosmetyczne :)
Dzisiaj miałam okazję odwiedzić kilka drogerii. Przede wszystkim polecam Wam pójść do Super-Pharm, masa przecenionych produktów, przede wszystkim cała szafa Maybelline, podkłady od 15 zł, tanie szminki, lakiery, można oczopląsu dostać;p
Nie kupiłam zbyt wiele, bo staram się ograniczyć kupowanie kosmetyków tylko do produktów, które naprawdę są mi potrzebne, ale znalazłam kilka produktów, których szukałam od dłuższego czasu:)
Lakier Wibo, kolor na zdjęciu przekłamany, w rzeczywistości miętusek, z lekkimi drobinkami, śliczny:)
Przy kasie okazało się, że wcale nie kosztuje 3,09 zł ale chyba 2,89 zł.
Odżywka, wcierka do włosów Jantar. Baardzo się cieszę że nareszcie mam i ja! Nigdzie wcześniej nie mogłam jej dostać. Jeśli ktoś szuka a mieszka w Krakowie, polecam podejść do galerii Krakowskiej. Mediq, mała drogeria z apteką, znajdziecie tą odżywkę w promocji za 7,99 zł :)
Nivea, Pomadka o najcudowniejszym zapachu brzoskwini, pachnie mega! 5,99 zł Rossmann.
Ziaja, Liście Manuka, kolejny kosmetyk długo poszukiwany. Mam jeszcze wielką ochotę na pastę, niestety nie było. Żel, 10,99 zł Mediq
BeBeauty żel-krem, Biedronka 4,99 zł.
Czy możecie polecić mi, co warto z Ziaji z serii Liście Manuka zakupić?
Nie kupiłam zbyt wiele, bo staram się ograniczyć kupowanie kosmetyków tylko do produktów, które naprawdę są mi potrzebne, ale znalazłam kilka produktów, których szukałam od dłuższego czasu:)
Lakier Wibo, kolor na zdjęciu przekłamany, w rzeczywistości miętusek, z lekkimi drobinkami, śliczny:)
Przy kasie okazało się, że wcale nie kosztuje 3,09 zł ale chyba 2,89 zł.
Odżywka, wcierka do włosów Jantar. Baardzo się cieszę że nareszcie mam i ja! Nigdzie wcześniej nie mogłam jej dostać. Jeśli ktoś szuka a mieszka w Krakowie, polecam podejść do galerii Krakowskiej. Mediq, mała drogeria z apteką, znajdziecie tą odżywkę w promocji za 7,99 zł :)
Nivea, Pomadka o najcudowniejszym zapachu brzoskwini, pachnie mega! 5,99 zł Rossmann.
Ziaja, Liście Manuka, kolejny kosmetyk długo poszukiwany. Mam jeszcze wielką ochotę na pastę, niestety nie było. Żel, 10,99 zł Mediq
BeBeauty żel-krem, Biedronka 4,99 zł.
Czy możecie polecić mi, co warto z Ziaji z serii Liście Manuka zakupić?
piątek, 5 września 2014
Waniliowa pomadka od bebe
Cześć kochani!
Wyobrażacie sobie życie bez pomadek do ust? Ja zdecydowanie nie! Jestem od nich uzależniona, nie wychodzę z domu bez pomadki w torebce. Szczególnie lubię wszystkie z Nivea a także te z bebe, jednak ostatnio bardzo się na bebe zawiodłam :(
Zachęcił mnie zapach pomadki, wanilia w każdej postaci to coś, co lubię. Chociaż nie mogłam jej powąchac przed zakupem (ponieważ była zapakowana), to miałam nadzieję że nie pożałuje. Oczekiwałam, że będzie to bardzo kremowa pomadka, o bezbarwnej formule, z pięknym zapachem. Niestety po otwarciu pożałowałam, że ją kupiłam. Co prawda zapach jest ładny, chociaż chwilę po aplikacji znika. Natomiast zamiast bezbarwnej pomadki, kupiłam złotą, z drobinkami... Ehh...
Na ustach nie lubię niczego, co zawiera drobinki ale stwierdziłam że kupiłam, więc dam jej szansę. Niestety wygląda bardzo tandetnie, w słońcu drobinki strasznie się błyszczą, a kiedy przesadzimy z jej ilością na ustach to wyglądamy trochę trupio... Na dodatek, bardzo brzydko się "zjada", w kącikach ust zbiera się i przypomina biało-złoty nalot;/ Nawilżanie niestety kiepskie...
Pomadki bebe jeszcze nigdy mnie nie rozczarowały, zawsze były kremowe, dobrze nawilżające, a tu taki bubel. Plusów nie znalazłam... No, może zapach.
Nie polecam...
Wyobrażacie sobie życie bez pomadek do ust? Ja zdecydowanie nie! Jestem od nich uzależniona, nie wychodzę z domu bez pomadki w torebce. Szczególnie lubię wszystkie z Nivea a także te z bebe, jednak ostatnio bardzo się na bebe zawiodłam :(
Zachęcił mnie zapach pomadki, wanilia w każdej postaci to coś, co lubię. Chociaż nie mogłam jej powąchac przed zakupem (ponieważ była zapakowana), to miałam nadzieję że nie pożałuje. Oczekiwałam, że będzie to bardzo kremowa pomadka, o bezbarwnej formule, z pięknym zapachem. Niestety po otwarciu pożałowałam, że ją kupiłam. Co prawda zapach jest ładny, chociaż chwilę po aplikacji znika. Natomiast zamiast bezbarwnej pomadki, kupiłam złotą, z drobinkami... Ehh...
Na ustach nie lubię niczego, co zawiera drobinki ale stwierdziłam że kupiłam, więc dam jej szansę. Niestety wygląda bardzo tandetnie, w słońcu drobinki strasznie się błyszczą, a kiedy przesadzimy z jej ilością na ustach to wyglądamy trochę trupio... Na dodatek, bardzo brzydko się "zjada", w kącikach ust zbiera się i przypomina biało-złoty nalot;/ Nawilżanie niestety kiepskie...
Pomadki bebe jeszcze nigdy mnie nie rozczarowały, zawsze były kremowe, dobrze nawilżające, a tu taki bubel. Plusów nie znalazłam... No, może zapach.
Nie polecam...
wtorek, 2 września 2014
Raj dla noska i ciała czyli Perfecta Spa, Antycellulitowe masło do ciała PINA COLADA :)
Długo zwlekałam z zakupem jakiegoś dobrego masła do ciała. Miałam wrażenie że to mała pojemność, będzie niewydajny i szybko się skończy. Jednak bardzo kusiły mnie recenzje, więc postanowiłam że tym razem w zamian za balsam, zakupię masełko. Skusiłam się na Perfectę, a kiedy ujrzałam na jednym z opakowań kokos który kocham, długo się nie wahałam. (Teraz te masełka z tego co wiem są w Rossmannie w promocji, chyba po 8,99 zł )
Zapach: Ananas + kokos = REWELACJA!!! Pachnie cudownie, a co najlepsze, nie jest to zapach chemiczny. Jesli wyląduje w szpitalu, to znaczy że zjadłam to masełko;p Zapach bardzo długo utrzymuje się na skórze.
Konsystencja: Dosyć gęsta, ale bardzo kremowa.
Działanie: Masło dobrze się rozprowadza. Dosyć szybko się wchłania, pozostawiając w dotyku skórę satynową i gładziutką a jednocześnie bez tłustego filmu. Skóra jest zmiękczona i bardzo dobrze nawilżona, co chyba jest najważniejsze. Efekt utrzymuje się cały dzień, dla mnie to bardzo ważne, gdyż często w ciągu dnia odczuwam dyskomfort suchej skóry np. na nogach. Działania antycellulitowego nie skomentuje, nie wierze w takie rzeczy;p O dziwo produkt jest wydajny.
Masełko jest wg mnie świetne! Minusem dla mnie jest tylko opakowanie, ale to dlatego, że nie lubię wydobywać produktu palcami, wolę kosmetyki w tubkach, lub z pompką, jednak mimo to jestem zakochana w zapachu i działaniu :)
Ocena: 5/5
Czy byłybyście zainteresowane postem dotyczącym zdrowego, aktywnego trybu życia: jedzenie, ćwiczenia, zdrowe nawyki? Ostatnio bardzo interesuje mnie ten temat, wiele rzeczy wprowadziłam do swojego życia i przynosi to efekty. Dajcie znać co o tym myślicie :)
Zapach: Ananas + kokos = REWELACJA!!! Pachnie cudownie, a co najlepsze, nie jest to zapach chemiczny. Jesli wyląduje w szpitalu, to znaczy że zjadłam to masełko;p Zapach bardzo długo utrzymuje się na skórze.
Konsystencja: Dosyć gęsta, ale bardzo kremowa.
Działanie: Masło dobrze się rozprowadza. Dosyć szybko się wchłania, pozostawiając w dotyku skórę satynową i gładziutką a jednocześnie bez tłustego filmu. Skóra jest zmiękczona i bardzo dobrze nawilżona, co chyba jest najważniejsze. Efekt utrzymuje się cały dzień, dla mnie to bardzo ważne, gdyż często w ciągu dnia odczuwam dyskomfort suchej skóry np. na nogach. Działania antycellulitowego nie skomentuje, nie wierze w takie rzeczy;p O dziwo produkt jest wydajny.
Masełko jest wg mnie świetne! Minusem dla mnie jest tylko opakowanie, ale to dlatego, że nie lubię wydobywać produktu palcami, wolę kosmetyki w tubkach, lub z pompką, jednak mimo to jestem zakochana w zapachu i działaniu :)
Ocena: 5/5
Czy byłybyście zainteresowane postem dotyczącym zdrowego, aktywnego trybu życia: jedzenie, ćwiczenia, zdrowe nawyki? Ostatnio bardzo interesuje mnie ten temat, wiele rzeczy wprowadziłam do swojego życia i przynosi to efekty. Dajcie znać co o tym myślicie :)
sobota, 30 sierpnia 2014
Weekendowe malowanie #2 :)
Ostatnio zainspirowałam się zdjęciami opublikowanymi na pewnym blogu. Paznokcie, jakie robi ta dziewczyna są cudowne! Postanowiłam, że postaram się odtworzyć chociaż w małym stopniu jedno ze zdobień. Wyszło kiepsko, krzywo i niedokładnie ale mimo to bardzo mi się podoba ;)
Link do posta z oryginalną wersją znajdziecie TUTAJ
Ładnie prezentuje się też z lakierem miętowym:
Co uważacie o tym zdobieniu? Wg mnie proste i ciekawe, muszę jedynie popracować nad dokładnością :)
Link do posta z oryginalną wersją znajdziecie TUTAJ
Ładnie prezentuje się też z lakierem miętowym:
Co uważacie o tym zdobieniu? Wg mnie proste i ciekawe, muszę jedynie popracować nad dokładnością :)
wtorek, 26 sierpnia 2014
Tanie oczyszczanie, czyli szampon Natei
Hej kochani! Znowu muszę przeprosić Was za moją nieobecność, ale dopiero co wróciłam z wakacji. Postanowiłam sobie, że przez tydzień odcinam się od Internetu i stawiam na relaks.
Dzisiaj na tapecie szampon, kupiony w Biedronce.
Zapach: Zdecydowanie ogórkowy, ale przyjemny.
Konsystencja: Nie do końca mi odpowiada. Przypomina lekko zastygniętą galaretkę, przez co czasem wypływa z dłoni i cięzko się rozprowadza.
Działanie: Szampon wg mnie świetnie oczyszcza! Włosy są po umyciu świeże, czyste, wręcz skrzypią, jesli wiecie co mam na myśli. Nie są oklapnięte, mają fajną objętość. Mam wrażenie że włosy sa pogrubione. Także nie przetłuszczają się szybko. Z racji tego, że szampon dobrze oczyszcza, niestety plącze włosy. Plus za to, że nie podrażnia skóry głowy oraz nie wywołuje łupieżu.
Moja opinia: Uważam, że jest to świetny szampon ale nie do uzywania częstego. Z racji tego, że świetnie oczyszcza, używam go raz na tydzień. Konieczne jest użycie maseczki, aby wygładzić włosy, oraz je lekko nawilżyć po myciu.
Ocena: 4/5
Dzisiaj na tapecie szampon, kupiony w Biedronce.
Zapach: Zdecydowanie ogórkowy, ale przyjemny.
Konsystencja: Nie do końca mi odpowiada. Przypomina lekko zastygniętą galaretkę, przez co czasem wypływa z dłoni i cięzko się rozprowadza.
Działanie: Szampon wg mnie świetnie oczyszcza! Włosy są po umyciu świeże, czyste, wręcz skrzypią, jesli wiecie co mam na myśli. Nie są oklapnięte, mają fajną objętość. Mam wrażenie że włosy sa pogrubione. Także nie przetłuszczają się szybko. Z racji tego, że szampon dobrze oczyszcza, niestety plącze włosy. Plus za to, że nie podrażnia skóry głowy oraz nie wywołuje łupieżu.
Moja opinia: Uważam, że jest to świetny szampon ale nie do uzywania częstego. Z racji tego, że świetnie oczyszcza, używam go raz na tydzień. Konieczne jest użycie maseczki, aby wygładzić włosy, oraz je lekko nawilżyć po myciu.
Ocena: 4/5
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























