Cześć :) Ostatnio skończył mi się mój ulubiony krem do twarzy z Ziaji, akurat w momencie, kiedy buzia wyschła mi na wiór. W mojej szafce długo zalegał krem z Kolastyny, jakoś nie spieszyło mi się aby go uzywać, głównie z tego powodu, że jego poprzednik do cery suchej w ogóle się u mnie nie sprawdził. No ale... mus to mus.
Skład:
Martwi mnie w składzie pozycja 2. Nie znam się bardzo, ale jeśli się nie mylę cetearyl alcohol sprzyja powstawaniu zaskórników, więc wydawać by się mogło że nie jest to odpowiedni krem dla mnie i mojej cery. Jednak tutaj sama jestem zaskoczona bo jest całkiem niezły :)
Zapach: Bardzo intensywny, przypomina mi jakieś perfumy. Utrzymuje się dosyć długo.
Konsystencja: Krem wydaje się gęsty, jednak w rzeczywistosci ma on konsystencje żelową.
Działanie: Szybko się wchłania i co ciekawe, nie pozostawia na skórze żadnego filmu, czy tłustej powłoki. Wręcz wchłania się całkowicie. Bardzo dobrze nawilża a dodam, że ostatnio moja skóra naprawdę jest bardzo przesuszona. Mam cerę bardzo tłustą z tendencją do zapychania i niedoskonałości i obawiałam się trochę, jednak krem nie spowodował wysypu czy podrażnienia. Z reguły nie uzywam kremów dla cer normalnych, często z góry je przekreślam bo myślę, że zapchają mnie. Tutaj miło się zaskoczyłam. Jedynym minusem jest brak zmatowienia cery, buzia niestety bardzo się świeci, w bardzo krótkim czasie.
Mimo wszystko krem według mnie jest ciekawy i chociaż kocham Ziaje i krem 25+, to ten także zużyje :)
Ocena: 4/5
piątek, 1 sierpnia 2014
sobota, 26 lipca 2014
Kolejny bubel wśród balsamów do ciała...
Hej wszystkim :) Nie było mnie kilka dni, ponieważ byłam na kilkudniowym wyjeździe wakacyjnym :)
Wróciłam dzisiaj, wypoczęta i pełna energii :)
Testowałam od jakiegoś czasu balsam do ciała nieznanej mi firmy.
Skład balsamu jest kiepski, nie ma co ukrywać.
Zapach jest specyficzny, lekko mydlany z dziwną nutą zapachową, którą trudno mi zidentyfikować. Zapach utrzymuje się dosyć dlugo. Konsystencja jest gęsta. Balsam szybko się wchłania ale nie do końca, na skórze zostawia lekki film. Daje uczucie wygładzenia skóry, lekkiego nawilżenia które jednak nie trwa długo. Dodatkowo balsam ma małą pojemność, tylko 100 ml a nie należy on do tych wydajnych.
Kiepski produkt, z kiepskim składem o kiepskim działaniu.
Wróciłam dzisiaj, wypoczęta i pełna energii :)
Testowałam od jakiegoś czasu balsam do ciała nieznanej mi firmy.
Skład balsamu jest kiepski, nie ma co ukrywać.
Zapach jest specyficzny, lekko mydlany z dziwną nutą zapachową, którą trudno mi zidentyfikować. Zapach utrzymuje się dosyć dlugo. Konsystencja jest gęsta. Balsam szybko się wchłania ale nie do końca, na skórze zostawia lekki film. Daje uczucie wygładzenia skóry, lekkiego nawilżenia które jednak nie trwa długo. Dodatkowo balsam ma małą pojemność, tylko 100 ml a nie należy on do tych wydajnych.
Kiepski produkt, z kiepskim składem o kiepskim działaniu.
niedziela, 20 lipca 2014
Lirene Balsam ujędrniający
Hej, jak Wam minęła upalna niedziela? :)
Dzisiaj o balsamie, z którym polubiłam się bardzo :)
Zapach:
Bardzo świeży, cytrusowy, dosyć długo się utrzymuje.
Działanie:
Balsam nie jest ani za gęsty, ani zbyt rzadki. Bardzo dobrze się rozprowadza, szybko się wchłania. Pozostawia na skórze lekki film, nie tłusty, ale daje wrażenie bardzo gładkiej skóry. Nie wierze w działanie wyszczuplające itp, ale muszę przyznać że w połączeniu z ćwiczeniami dobrze ujędrnia skórę. Świetnie nawilża.
Produkt godny polecenia :)
Dzisiaj o balsamie, z którym polubiłam się bardzo :)
Zapach:
Bardzo świeży, cytrusowy, dosyć długo się utrzymuje.
Działanie:
Balsam nie jest ani za gęsty, ani zbyt rzadki. Bardzo dobrze się rozprowadza, szybko się wchłania. Pozostawia na skórze lekki film, nie tłusty, ale daje wrażenie bardzo gładkiej skóry. Nie wierze w działanie wyszczuplające itp, ale muszę przyznać że w połączeniu z ćwiczeniami dobrze ujędrnia skórę. Świetnie nawilża.
Produkt godny polecenia :)
piątek, 18 lipca 2014
Lovely, Color Wear Pomadka w kredce
Ostatnio dosyć głośno zrobiło się na temat wszelkich pomadek w kredce. Jakis czas temu na promocji w Rossmannie kupiłam najtańszą z nich, czyli Lovely w pieknym kolorze nude :)
Pomadka ma dosyć dziwny zapach, jak dla mnie bardzo sztuczny i chemiczny. Ale na ustach na szczęscie go nie czuć.
Początkowo była dosyć "tępa" i cięzko było nią malować. Kolor był ledwo widoczny. Jednak trzeba było ją lekko rozpisać i teraz aplikacja wygląda o niebo lepiej;)
Moje usta są naturalnie dosyc różowe, dlatego efekt nude jest dla mnie dosyć widoczny.
Plusy:
Jest dosyć jasna, ale widoczna na ustach. Nie daje efektu trupich ust, a wręcz przeciwnie jest bardzo delikatna i wygląda naturalnie. Kolor wg mnie jest śliczny, rewelacyjnie podkresla usta i co bardzo mi się podoba, zęby wyglądają na bielsze a niestety u mnie wiele pomadek działa odwrotnie.
Kolejnym plusem jest wykończenie pomadki, jest matowa, bez drobinek, bez połysku. Mimo to nie wżera się w usta, ale jest kremowa. Co do trwałości, zalezy to od tego czy coś jemu lub pijemy. Jeśli nie, trwałość jest dosyć dobra, jednak w przypadku jedzenia lub picia jest kiepsko.
Ostatni plus - cena, niska cena, ok 7-8 zł.
Plusów na tyle, teraz czas na minusy:
Podkreśla suche skórki, więc należy mieć usta w dobrym stanie aby jej używać.
Brzydko się zjada, schodzi nieregularnie, miejscami bardziej, w innych mniej. Często znika ze środka ust, natomiast zostaje w kącikach. Nie wygląda to ładnie.
Mimo to, uważam że za tą cenę nie jest zła. Uzywam ją na co dzień i uważam że warto wypróbować:)
Pomadka ma dosyć dziwny zapach, jak dla mnie bardzo sztuczny i chemiczny. Ale na ustach na szczęscie go nie czuć.
Początkowo była dosyć "tępa" i cięzko było nią malować. Kolor był ledwo widoczny. Jednak trzeba było ją lekko rozpisać i teraz aplikacja wygląda o niebo lepiej;)
Moje usta są naturalnie dosyc różowe, dlatego efekt nude jest dla mnie dosyć widoczny.
Plusy:
Jest dosyć jasna, ale widoczna na ustach. Nie daje efektu trupich ust, a wręcz przeciwnie jest bardzo delikatna i wygląda naturalnie. Kolor wg mnie jest śliczny, rewelacyjnie podkresla usta i co bardzo mi się podoba, zęby wyglądają na bielsze a niestety u mnie wiele pomadek działa odwrotnie.
Kolejnym plusem jest wykończenie pomadki, jest matowa, bez drobinek, bez połysku. Mimo to nie wżera się w usta, ale jest kremowa. Co do trwałości, zalezy to od tego czy coś jemu lub pijemy. Jeśli nie, trwałość jest dosyć dobra, jednak w przypadku jedzenia lub picia jest kiepsko.
Ostatni plus - cena, niska cena, ok 7-8 zł.
Plusów na tyle, teraz czas na minusy:
Podkreśla suche skórki, więc należy mieć usta w dobrym stanie aby jej używać.
Brzydko się zjada, schodzi nieregularnie, miejscami bardziej, w innych mniej. Często znika ze środka ust, natomiast zostaje w kącikach. Nie wygląda to ładnie.
Mimo to, uważam że za tą cenę nie jest zła. Uzywam ją na co dzień i uważam że warto wypróbować:)
wtorek, 15 lipca 2014
Avon Solutions maseczka oczyszczająca
Ostatnio borykam się z problematyczną cerą, ratuje się jak mogę:) Z racji tego że kocham maseczki, postanowiłam jakiś czas temu wypróbować kolejną maskę z Avonu.
Zapach: Powiedziałabym że jabłkowy. Ale pierwszy uderza...alkohol;/
Konsystencja: Bardzo gęsta, szybko zasychająca, nie jest jednolita, ma lekkie drobinki jak w przypadku peelingu.
Działanie: Maska zasycha bardzo szybko, tworzy na twarzy "skorupę". Niestety alkohol który znajduje się w składzie na 2 miejscu jest mocno wyczuwalny. Skóra bardzo szczypie. Po zmyciu cera jest bardzo przesuszona, ściągnięta. Jedynym plusem jest mat, naprawde cera jest matowa. Ale czy warto się aż tak poświęcać? Co do oczyszczania, nie jest to mistrz, nie jest też najgorzej. Niestety alkohol po raz kolejny sprawia, że produkt u mnie nie nadaje się do użytku.
Ocena:
2/5
Zapach: Powiedziałabym że jabłkowy. Ale pierwszy uderza...alkohol;/
Konsystencja: Bardzo gęsta, szybko zasychająca, nie jest jednolita, ma lekkie drobinki jak w przypadku peelingu.
Działanie: Maska zasycha bardzo szybko, tworzy na twarzy "skorupę". Niestety alkohol który znajduje się w składzie na 2 miejscu jest mocno wyczuwalny. Skóra bardzo szczypie. Po zmyciu cera jest bardzo przesuszona, ściągnięta. Jedynym plusem jest mat, naprawde cera jest matowa. Ale czy warto się aż tak poświęcać? Co do oczyszczania, nie jest to mistrz, nie jest też najgorzej. Niestety alkohol po raz kolejny sprawia, że produkt u mnie nie nadaje się do użytku.
Ocena:
2/5
sobota, 12 lipca 2014
Lemax , nowość wśród moich lakierów + ulubione zdobienie
Wlaśnie zdałam sobie sprawę, że uzależniłam się od lakieru do paznokci. To znaczy, od dawna to wiedziałam, bo raczej nie ma dnia żebym nie miała paznokci wymalowanych, ale bardziej chodzi mi o zdobienie. Od kiedy kupiłam lakier Lovely, Snow Dust nr 3, używam go ciągle.
A Wy co uważacie o takim zdobieniu?
Lakier Lemax, koloru niestety Wam nie podam bo albo jestem ślepa albo nie jest napisany:(
Kolor lakieru jest przekłamany, w rzeczywistości jest to róż wpadający w pomarańcz, ale dosyć neonowy kolor. Niestety na zdjęciach wygląda jak czerwony :( Lakier ma dosyć dobrą pigmentacje, na zdjęciach widoczne 2 cienkie warstwy. Trwałość nie powala, wręcz powiedziałabym że kiepska. Niestety te lakiery są dosyć słabe. Jednak kosztują jedynie 2,50 więc jak za tak ciekawy kolor grzech nie kupić :)
A Wy co uważacie o takim zdobieniu?
Lakier Lemax, koloru niestety Wam nie podam bo albo jestem ślepa albo nie jest napisany:(
Kolor lakieru jest przekłamany, w rzeczywistości jest to róż wpadający w pomarańcz, ale dosyć neonowy kolor. Niestety na zdjęciach wygląda jak czerwony :( Lakier ma dosyć dobrą pigmentacje, na zdjęciach widoczne 2 cienkie warstwy. Trwałość nie powala, wręcz powiedziałabym że kiepska. Niestety te lakiery są dosyć słabe. Jednak kosztują jedynie 2,50 więc jak za tak ciekawy kolor grzech nie kupić :)
piątek, 11 lipca 2014
Marion, Płyn micelarny do oczyszczania i demakijażu
Jakiś czas temu otrzymałam od firmy Marion przesyłkę, w ktorej znalazł się m.in. płyn micelarny. Z racji tego, że miałam wtedy inny, ten czekał na swoją kolej.
Skład: Skład: Aqua, Laureth - 7 Citrate, Propylene Glycol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol (and) Ethylhexylglycerin, Panthenol, Allantoin, Sodium Hyaluronate, Disodium EDTA, Hibiscus Rosa-Sinensis Extract, Parfum, Triethanolamine, Citric Acid, Hexyl Cinnamaldehyde, Buthylphenyl Methylpropional, C.I. 16185
Cena: ok. 5,50zł / 120 ml
Zapach: Śliczny, kwiatowy.
Działanie: Bardzo dobrze zmywa makijaż oka! Przykładam nasączony wacik, czekam kilka sekund i delikatnie "ściągam" cały makijaż na waciku. Bez tarcia, bez podrażnień. Oczy nie pieką, nie są zamglone i podrażnione. Nie pozostawia na skórze tłustej warstwy za co oceniam go na plus.
Dobry produkt za niską cenę.
Ocena: 5/5
Produkt otrzymałam dzięki firmie Marion. Fakt ten nie wpłynął na moją ocenę.
Skład: Skład: Aqua, Laureth - 7 Citrate, Propylene Glycol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol (and) Ethylhexylglycerin, Panthenol, Allantoin, Sodium Hyaluronate, Disodium EDTA, Hibiscus Rosa-Sinensis Extract, Parfum, Triethanolamine, Citric Acid, Hexyl Cinnamaldehyde, Buthylphenyl Methylpropional, C.I. 16185
Cena: ok. 5,50zł / 120 ml
Zapach: Śliczny, kwiatowy.
Działanie: Bardzo dobrze zmywa makijaż oka! Przykładam nasączony wacik, czekam kilka sekund i delikatnie "ściągam" cały makijaż na waciku. Bez tarcia, bez podrażnień. Oczy nie pieką, nie są zamglone i podrażnione. Nie pozostawia na skórze tłustej warstwy za co oceniam go na plus.
Dobry produkt za niską cenę.
Ocena: 5/5
Produkt otrzymałam dzięki firmie Marion. Fakt ten nie wpłynął na moją ocenę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




























